Porozumienie polityczne Rady Unii Europejskiej do nowelizacji in minus zapisów rozporządzenia dot. praw pasażerów lotniczych przepadnie. Parlament Europejski – prawie jednogłośnie – opowiedział się utrzymaniem obecnych zasad. Europosłowie chcą także wprowadzić kilka – kluczowych z punktu widzenia pasażerów – zmian. – Nasze stanowisko jest jasne: jesteśmy zdeterminowani, aby poprawić, a nie osłabić prawa pasażerów linii lotniczych – oświadczył europoseł-sprawozdawca wniosku.
Kilkanaście dni temu
Komisja Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego oświadczyła, że stoi na straży praw pasażerów linii lotniczych i odrzuca naciski ze strony unijnych ministrów (Rady Unii Europejskiej) na osłabienie istniejących przepisów. – Jesteśmy gotowi kontynuować walkę o jaśniejsze, bardziej przewidywalne przepisy dla linii lotniczych i silniejszy sektor lotniczy, ale nigdy kosztem pasażerów – brzmiało oświadczenie europosłów-członków europarlamentarnej komisji.
Porozumienie vel „kompromis” Rady Unii Europejskiej (wypracowane przez polską prezydencję) otworzyło drogę do negocjacji z Parlamentem po 11 latach impasu w sprawie propozycji Komisji Europejskiej z 2014 roku, dotyczącej aktualizacji rozporządzenia 261, które normuje m.in. zasady wypłaty odszkodowań.
Ewolucja in plus, a nie rewolucja in minus
Po pracach na Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego przyszedł czas na obrady plenarne. Parlament Europejski – 632 głosami za, przy 15 głosach przeciwko i dziewięciu wstrzymujących się – przyjął stanowisko, które podtrzymuje stanowisko wypracowane przez europosłów w komisji, stanowczo sprzeciwiając się unijnym ministrom, którzy „chcieliby osłabić prawa pasażerów linii lotniczych, które obowiązują od 2004 roku i mają na celu zapewnienie pasażerom wystarczającej ochrony przed zakłóceniami w podróży”. Brukselscy posłowie – niezależnie od frakcji – domagają się utrzymania prawa pasażerów do zwrotu kosztów, zmiany trasy lub odszkodowania w przypadku odwołania lub opóźnienia lotu o ponad trzy godziny lub odmowy wejścia na pokład. Jest to sprzeczne ze stanowiskiem Rady Unii Europejskiej, która proponuje odszkodowanie za opóźnienia od czterech do sześciu godzin, w zależności od odległości lotu. Europarlamentarzyści twierdzą również, że wysokość odszkodowania za zakłócenia w podróży lotniczej powinna wynosić od 300 do 600 euro, odrzucając tym samym próbę Rady zmniejszenia górnej granicy odszkodowania do 500 euro w przypadku dłuższych podróży.
Ponieważ odpowiedzialność linii lotniczych ogranicza się do sytuacji, na które mają one wpływ, Parlament chce zaktualizować wykaz nadzwyczajnych okoliczności, które pozwalają im na zwolnienie z obowiązku wypłaty odszkodowania. Obecnie obejmują one klęski żywiołowe, wojny, warunki pogodowe lub nieprzewidziane spory pracownicze mające wpływ na operatora lotniczego, port lotniczy lub dostawcę usług związanych z kontrolą lotów. Posłowie do Parlamentu Europejskiego chcą, aby wykaz ten był wyczerpujący i aby Komisja regularnie go aktualizowała. Europosłowie zgadzają się z Radą Unii Europejskiej, że obowiązek zapewnienia pasażerom, którzy utknęli, prowiantu co dwie godziny po upływie pierwotnego czasu odlotu, posiłku po trzech godzinach oraz noclegu przez maksymalnie trzy noce w przypadku długich opóźnień powinien zostać utrzymany w każdych okolicznościach. Limit trzech nocy zapewniłby liniom lotniczym większą przewidywalność i oszczędziłby im niepotrzebnych kosztów finansowych.
Poselska propozycja zmian w rozporządzeniu zakłada również, że pasażerowie mieliby prawo do bezpłatnego przewozu jednej rzeczy osobistej i małej sztuki bagażu podręcznego o maksymalnych wymiarach 100 cm (łączna długość, szerokość i wysokość) i wadze siedmiu kg, a dodatkowe opłaty nakładane na pasażerów – np. za odprawę na lotnisku lub poprawianie błędów w imieniu/nazwisku – zostałyby całkowicie zniesione. Pasażerowie niepełnosprawni i o ograniczonej sprawności ruchowej, a także dzieci, mieliby zapewnioną większą ochronę na mocy proponowanych przepisów, zyskując prawo do odszkodowania, zmiany trasy i pomocy ze strony linii lotniczych w przypadku, gdy spóźnią się na lot z powodu braku pomocy ze strony lotniska w dotarciu do bramki wylotowej na czas. Operatorzy byliby także zobowiązani do zapewnienia tym osobom, a także kobietom w ciąży, pierwszeństwa przy wsiadaniu na pokład, a także do zapewnienia miejsca dla osób towarzyszących na sąsiednim siedzeniu – bez dodatkowych opłat. Pasażerowie powinni zachować także prawo do bezpłatnego wyboru między cyfrową a papierową kartą pokładową.
Poprawa, a nie osłabienie praw pasażerów
– Parlament jest gotowy kontynuować walkę o jaśniejsze i bardziej przewidywalne zasady dla linii lotniczych oraz silniejszy sektor lotniczy, ale nie kosztem pasażerów. Nasze stanowisko jest jasne: jesteśmy zdeterminowani, aby poprawić, a nie osłabić prawa pasażerów linii lotniczych. Podkreślamy, że ograniczenie opóźnień przyniesie znaczące korzyści dla całej europejskiej gospodarki. Dlatego też trzygodzinny próg uprawniający do odszkodowania, obecne poziomy odszkodowań, wstępnie wypełnione formularze i egzekwowalne zabezpieczenia pozostają nienegocjowalne – oświadczył europoseł-sprawozdawca Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego, Andrej Nowakow.
W ramach procedury drugiego czytania stanowisko Parlamentu Europejskiego zostanie przekazane Radzie Unii Europejskiej. Jeśli Rada Unii Europejskiej nie przyjmie wszystkich poprawek parlamentarnych, zwołany zostanie tzw. „komitet pojednawczy”, którego zadaniem będzie osiągnięcie porozumienia w sprawie ostatecznego kształtu projektu ustawy. – Liczymy, że ministrowie transportu Unii Europejskiej ponownie rozważą swoje stanowisko, abyśmy wspólnie mogli znaleźć rozwiązanie akceptowalne dla wszystkich stron. Obywatele oczekują od nas realizacji naszych zobowiązań – zaznaczył bułgarski europoseł-polityk Europejskiej Partii Ludowej.
Sprzeciw IATA
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Lotniczych (IATA) kolejny raz zauważyło, że choć propozycja Rady Europejskiej była/jest niedoskonała, to „kompromis” wyeliminowałby problemy, na które wskazują od wielu lat linie lotnicze. Inaczej postępuje – zdaniem Zrzeszenia – Parlament Europejski, który nie tylko nie chce wyeliminować problemy, ale także dołożyć wiele dodatkowych środków, takich jak możliwość bezpłatnego wniesienia na pokłady samolotów bagażu podręcznego, które jeszcze bardziej „zwiększą ogólne koszty”, wpędzając linie lotnicze w trudności operacyjno-finansowe. – Nie ma dowodów na to, że pasażerowie chcą takich przepisów – zauważyło IATA, wskazując, że pasażerowie chcą kupować bilety tylko w „tanich” taryfach.
Ankieta przeprowadzona wśród pasażerów członków IATA miała wykazać, że 72 proc. podróżnych woli mieć najniższą cenę i płacić za dodatkowe usługi w razie potrzeby. W tym samym badaniu wykazano, że 97 proc. pasażerów było „w pewnym stopniu” lub „bardzo” zadowolonych z ostatniego lotu. Ponadto analiza statystyk Eurocontrol dla IATA wykazała, że mniej niż jeden proc. lotów jest opóźnionych powyżej trzech godzin. Oznacza to, że 99 proc. pasażerów płaci za system odszkodowań, z którego korzysta jedynie jeden proc. podróżnych, w związku z czym system odszkodowań powinien zapewniać możliwie najlepszy stosunek jakości do ceny.
– Wszyscy wiedzą, że nie ma darmowych obiadków. Podobnie nie ma czegoś takiego jak „bezpłatny” bagaż ani progi „darmowego” odszkodowania. Nowe przepisy Parlamentu Europejskiego działają jak "odwrócony Robin Hood", przerzucając dalsze koszty na 99 proc. pasażerów, którzy z tego nie korzystają. [Europarlamentarzyści, od red.] narzucają rzeczy, o które ludzie nie prosili i za które nie chcą płacić, chyba że tak zdecydują. Mając wybór, pasażerowie woleliby płacić za mniej
„pozłacany” system rekompensat w zamian za niższe ceny – stwierdza Willie Walsh, dyrektor generalny Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Lotniczych, dodając, że „posłowie do Parlamentu Europejskiego wtrącają się w kwestie biznesowe i operacyjne, których nie rozumieją”.